25.11.2014
Serialkon 2014 – impreza z potencjałem

serialkon-5

Niedziela 23 listopada 2014 przyniosła pierwsza odsłonę konwentu Serialkon. Krakowskie Smoki wespół w zespół z Pulpozaurem pokazały, że jeżeli chodzi o organizację imprez, można spokojnie na nich polegać. Zarówno majowy Smokon, jak i listopadowy Serialkon pomyślane zostały jako jednodniowe mini konwenty. Osobiście uznaję to za strzał w dziesiątkę i świetny sposób na „wysondowanie” zainteresowania. Owa sonda z misji serialkonowej przyniosła solidną porcję pozytywnej energii i raporty o wszechobecnym zadowoleniu uczestników imprezy – w dwóch słowach: było świetnie!

Tematyka serialowa jest naturalną częścią składową wszystkich konwentów i imprez fantastycznych. W programie, na konkursach, prelekcjach, pogaduchach i panelach znajdziemy miłośników przeróżnych serialowych światów. Nie dziwne – obecnie seriale są nieodzownym elementem życia fandomu. Kto z nas nie ma swojego ulubionego (lub kilku (nastu)) uniwersum. Szeroko komentowane, cytowane, obecne w Internecie i popkulturze na każdym kroku.

Serialkon to impreza, która skupia się tylko i wyłącznie na nich.
Kilka bloków programowych prezentowało atrakcje i prelekcje zarówno te dość specjalistyczne, jak i zupełnie przekrojowe. Bywało całkiem poważnie, bywało zupełnie jajcarsko, wspólnym mianownikiem pozostawało dobre przygotowanie prelegentów, a co za tym idzie świetna zabawa uczestników.

Miejscem goszczącym uczestników Serialkonu była krakowska Arteteka. Tym razem lokacje w pięknym, nowoczesnym gmachu nie wystarczyłyby na pomieszczenie atrakcji, zorganizowano więc dodatkowo sale prelekcyjne w Bibliotece Wojewódzkiej. Pomieszczenia podczas prelekcji były szczelnie wypełnione (przynajmniej tam, gdzie dane mi było popatrzeć/brać udział). Wszystko organizacyjnie i sprzętowo zadziałało bez zarzutu. Ludzie, ruch, gwar rozmów, śmiechy, uśmiechy – co lepiej wystawia konwentowi referencje?

Już podczas trwania imprezy zamyśliłem się nad jej kontynuacją w 2015 roku. Jest sens? Na pewno! Wyspecjalizowany konwent serialowy ma duże szanse stać się fandomową wizytówką Krakowa. Jest organizowany przez ludzi, którzy wiedzą jak to robić, są mega zaangażowani, podchodzą do tego na poważnie i profesjonalnie, a przede wszystkim, mają pasję i wielkie serca. Nasłodziłem? No cóż. To prawda.
Czy ludzie przyjadą na “Serialkon – sezon 2″? Nie wiem ilu nas było w niedziele, ale na oko zebrało się naprawdę spore grono. Myślę, że zdecydowana większość bardzo chętnie powróci, z pewnością ściągnie też przyjaciół. Jeśli dołożyć do tego reklamę i odpowiednio wcześniej nakręcany fandomowy „hype”, myślę że spokojnie można celować w większą dwudniową imprezę (sobota-niedziela).

Brawa i podziękowania dla organizatorów. Z mojej strony,w przyszłym roku wygospodaruje więcej czasu i znacznie mocniej zaangażuje się programowo. Serialkon uważam za swoistą wisienkę na torcie powoli kończącego się sezonu konwentowego 2014. Oby powracał co rok, jeszcze lepszy, z jeszcze większą masą ludzi rozkochanych w serialach!